Działacz PO: Pitera musi odejść. Za strych

Dodano:
Julia Pitera (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Wykluczenia z PO Julii Pitery, pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją, domaga się wiceszef mokotowskiego koła Platformy Piotr Kremplewski. Zarzuca on Piterze m.in., że w przeszłości, działając we własnej sprawie, nadużywała funkcji radnej.
W całej sprawie chodzi o opisywaną w mediach sprawę użytkowania przez małżeństwo Piterów niewykupionego przez nich strychu. Kwestię tę poruszał publicznie m.in. Andrzej Lepper, który zarzucał Julii Piterze, że lokal na warszawskim Mokotowie nabyła w sposób nieuczciwy. Wówczas Pitera na dowód tego, że nie było żadnych nieprawidłowości przy przejmowaniu przez nią strychu, przedstawiła wyrok sądu przenoszący na nią i jej męża własność tego mieszkania.

Przewodnicząca warszawskiej PO Małgorzata Kidawa-Błońska przyznała, że o wniosku o wykluczenie Pitery dowiedziała się od dziennikarzy. - Jestem zaskoczona, tyle mogę powiedzieć. Z tego co wiem, wszystkie te sprawy zostały wyjaśnione do końca - powiedziała tylko. Lech Barycki, przewodniczący mazowieckiego sądu PO dodał, że sąd zajmie się wnioskiem o wykluczenie Pitery najwcześniej w drugiej połowie kwietnia. Podkreślił, że informowano go, iż wniosek wpłynął, ale nie zdążył się z nim jeszcze zapoznać.

Kremplewski w swoim wniosku pisze, że w 1999 r. Pitera - wówczas warszawska radna - wniosła w prywatnej sprawie (chodziło właśnie o strych) skargę do prezydenta Warszawy na działanie Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Mokotów Gminy Warszawa Centrum. W skardze - przytacza Kremplewski - Pitera zadeklarowała: "przystąpię - ze znaną zapewne Panu konsekwencją - do wyjaśnienia wszystkich okoliczności opisanej sprawy na wszelki możliwy i dostępny sposób, nie oglądając się ani na koszta, ani na skutki polityczne, ani też dalsze losy zawodowe i przyszłe kariery osób, które przysporzyły mi kłopotów". Zdaniem działacza PO Pitera w ramach postępowania, które dotyczyło jej "prywatnego interesu" i "osiągnięcia osobistych korzyści", dopuściła się nadużycia pełnionej przez nią funkcji radnej, a przez to naruszyła zasady obowiązujące członków Platformy.

Kremplewski pytany dlaczego akurat teraz zdecydował się wnioskować o wyrzucenie Pitery - biorąc pod uwagę, że we wniosku powołuje się na zdarzenia z 1999 roku - powiedział, że w ostatnim czasie "kolportowane były pewne dokumenty", które jego zdaniem, negatywnie ciążą na wizerunku Pitery. Dopytywany, o jakie dokumenty chodzi, odpowiedział jedynie, że nie może wypowiadać się na temat materiałów, które złożył do sądu koleżeńskiego.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...